Pierwszy testowany przez Agatę i po dziś dzień ukochany :) testerka ma już 7 miesięcy ale wszystkie inne smoki są be-be. Rozmiar też tylko ten, żaden inny !
Smoczek jak super ! Anatomiczny kształt przypasował córci, nie posiada on uchwytu, ale jak się okazało dzieki temu jest łatwiejszy w utrzymaniu czystosci, wytrzymały, nie widać na nim oznak używania, po wyparzaniu wygląda jak nowy.
Tu mażna sobie o nim poczytać: http://www.nuk.pl/#path=products/soothers/productdetail&p=10.175.023<y=m&lid=9&m=1
Jest wielu przeciwników smoczków uspokajających i gdyby moja córka go nie potrzebowała to pewnie obyłoby się bez niego, ale jak tylko na świecie pojawiła sie Agata, razem z nią pojawiła się ogromna potrzeba ssania, która mamusi czyli mnie nie pozwalała normalnie fumkcjonować. Smoczka nie używa jak:"KORKA" do uciszenia dziecka. Często bywa ta, że rodzice nie starają się zrozumieć potrzeby swojej pociechy i wtedy najlepszy jest smok. Agata używa NUK'a do zaśniecia, bez niego powieki nie robią się ciężkie. Sama ssałam kciuk do 6 roku życia i wiem, że był dobry na wszystkie żale, pomagał sie uspokoić, dlaczego moje dziecko ma robić inaczej? Tak wiec jest z nami NUK.
Poniżej zdjęcia z pierwszych dni życia Agatola w towarzystwie NUK-usia :)

