wtorek, 19 lutego 2013

Konkurs

CANDY u Aalillaa

 
ZAPRASZAM ! Wystarczy odpowiedziec na jedno pytanie, do wygrania szczoteczka do zębów dla dziecka firmy MAM
 
 

niedziela, 17 lutego 2013

Tak szybko nam rośniesz córcia... :)

Dziś wzięło mnie troszke na wspominki, uświadomiła sobie jak Nasza córcia szybko rośnie, niedługo kończy 9 miesięcy... a jeszcze pamietam jak wczoraj leżała na sali poporodowej i trzymała w rękach moje, małe, wielkie szczęście :) Przypomniała mi o tym opaska z białym kwiatkiem znaleziona na dnie szafki :)
 
Chcecie dowodów? Prosze:
Na pierwszym zdjęciu Agat ma 2 miesiące, na zdjeciu obok prawie 9 :)

 
Rośnie nam dzidzia :)
 
A skoro wspominki to... Chętnych poczytania szczegółów akcji "narodziny" zapraszam do dalszej lektury.
 
04.06.12(poniedziałek)- pięć dni po terminie, kolejne KTG, Szpital Wolsztyn. W czwartek przyjedzie Pani na oddział i będziemy wowoływać, mówi do mnie lekarz. ok pomyślałam, wreszcie urodzę.
 
05.06.12(wtorek)- cały dzień męczą mnie skurcze przepowiadające, czy to już?  biorę prysznic i wszystko mija. Kamil mówi wieczorem, że pewnie obudzę go o 3:00 w nocy.
 
06.06.12(środa)-
godz. 2:57 budzi mnie okropny skurcz, dre się na Kamila że wykrakał, 3 minuty później kolejny... trzymam się szawki i krzyczę, pilnuję żęby wszystko zabrał (torba, dokumenty...) jedziemy...
 
godz. 4:00 zostaję przyjęta na porodówke, skurcze co 5 minut i na dzień dobry 5 cm, myślę sobie teraz z górki, ostatnia prosta, będzie dobrze, musi być.
 
godz. 6:00 mam kryzys... znowu krzyczę, nigdy wiecej dzieci, czuję się bezradna, czekamy na centymetry, dostaje coś przeciwbólowego, co działa na jeden skurcz, potem dalej męka...
 
godz. 8:00 jest 10 cm, zaczynam naprawdę rodzić.
 
godz. 08:08 słyszę najpiekniejszy wrzask na świecie, gratululacje to dziewczynka mówią, moja Agata myślę...
 
zaraz potem czarna dziura... świadoma ale nie pamiętam... słyszę że zdrowa, że 10 pkt, że śliczna, ale gdzie mój wzrok wtedy był... brakuje mi obrazu... za dużo emocji, wrażeń? przez mgłe pamietam kobiete która ubierała Agatę, znowu nic i wreszcie wraca wizja, Kamil dostaję małą na ręce, dopiero później wędruje w moje ramiona, taka mała, taka pachnąca, taka moja, nasza, krew z krwi, ciało z ciała...cud...
 
Zamiast spać jak dziecię moje śpi, patrze sie na mią, czuwam, przez 2 dni, nie czuje bólu, zmęczenia, dopiero w domu bateria siada.
 
Potem jest tylko lepiej :)
 
Och moja córo co z Ciebie wyrośnie?
Jakim bedziesz człowiekiem?
Czy polubisz wiosnę?
A jakie dzwieki ukoją twoje nerwy? może skrzypce?
A lody? Czekoladowe czy bakaliowe?
Przed nami jeszcze tyle do zdobycia...
 
Pomału odpowiadasz mi na te pytania, pokazując jak rośniesz  moja mała :)
 
KOCHAM NAD ŻYCIE ! ! !

Towarzystwo Agatola

Cała rodzina to najlepsi znajomi, ale chce powiedzieć troszkę o tych z którymi moja córeczka pewnie kiedyś ruszy w "tan"
 
Na początek zaczniemy od "starej" znajomej LENKI :)
 
Agata i Lena miały być mieisąc po miesiącu, ale Lenoszka bardzo się śpieszyła, a córci mojej prędko na ten świat nie było, więc są miedzy nimi 2 miesiące.
Kiedy Lena już trzymała głowkę Agata dopiero sie urodziła,
Kiedy Lena już siedziała, Agata zaczeła trzymać główkę,
Kiedy Lena zaczeła raczkować, Agata podjęła próby samodzielnego siedzienie... itd itd
 
Teraz między dziewczynami różnica troszkę sie zaciera, siedzą sobie na dywanie i bawią się, starsza próbuje już chodzic, ale Agata nie zostaje w tyle i dzielnie zaczyna raczować, pomijając to, żę jest ciut od Leny "wyższa" :)
 
Oto kilka fotek z ostatniej WALENTYNKOWEJ kawki:
 
 
Grzeszkiem byłoby nie wspomnieć o świeżutkiem znajomku Marcelku, mały ma dopiero 3 tygodnie, a mamy za sobą wspólną kawę i spanie-spacerownie :)
 
 
 
 
Są jeszcze ciocia Iga i wujek Bartosz :)
 
Bartuś był bardzo dumny jak został wujkiem, ale jeszcze za młody żeby zrozumieć dlaczego Agata zabiera JEGO zabawki i siedzi na kolanach JEGO mamusi :)
 
 
No i ciocia Igunia
 
Iga potrafi się bawić z Agata znakomicie, przyniosi jej wszystkie zabawki i pilnuje żeby nic nie brała do buzi, najlepiej wychodzi jej głaskanie po głowie :D
 
 
 
To chyba wszyscy z doborowego towarzysta Naszej Agatki :D

niedziela, 10 lutego 2013

Podgrzewacz do butelek i słoiczków AVENT

Podgrzewacz AVENT, małe coś, bez czego nie wyobrażam sobie żywota :)
 
 
 
 
 
3:00 w nocy, słychać płacz Agaty, mama biegnie do kuchni, potyka się o taborek, dociera do czajnika albo mikrofali, grzeje wode, sprawdza ją, za zimna, grzeje dalej, znowu sprawdza, za goracza (Agata w tym czasie drze się z głodu w niebogłosy) do zlewu i studzimy, wreszcie jest ok, biegnie do pokoju, rozrabia mieszankę, chwyta pieluszkę, dziecko, sieda, kładzie małą na kolana, butla w buzi, CISZA... jakoś poszło...
 
Od kiedy mamy podgrzewacz mamy też krótsze i mniej ciekawe historie w nocy: płacz, mama wstaje, rozrabia mleko, pielucha, dzidzia i CISZA :D
 
Co pisze o nim producent ?
 
Szybki i łatwy w użyciu: Wystarczy wlać wodę i wybrać tryb.
Delikatnie i równomierne podgrzewanie: Równomierne podgrzewanie bezpieczne dla dziecka.
Zalety produktów Philips AVENT: Do butelek AVENT/kubków Magic/słoiczków
 
Jeszcze troszeczkę ode mnie:
Podgrzewacz nie posiada regulacji w stopniach, jest podzielony na 3 progi I, II, III, nasz od 8 miesięcy jest włączony na I, cały czas stoi w nim jakaś butelka. Słoiczki podrzewam na III i co jakiś czas sprawdzam czy jest juz odpowiednio ciepłe. Raz w miesiącu czyszczę zgodnie z instrukcją kwaskiem cytrynowym, (dwa opakowania były dołączone do opakowania). Nie mam co narzekać, woda jest zawsze odpowiedzio ciepła., o każdej porze dnia i nocy oczywiście :) To małe ustrojstwo jest jak członek rodziny, bo jeździ z nami naawet na wakacje :) Serdecznie polecam !

czwartek, 7 lutego 2013

Avent Philips Butelka do karmienia 125ml

Dziś kolejny WILEKI przyjaciel mojej córki, mowa tu o butelce do karmienia firmy AVENT PHILIPS 125 ml. Jako że mama po tygodniach prób związanych z naturalnym karmieniem rozłożyła ręce, z pomocą przyszla butla.
 
 
 
Sam producent pisze o niej tak:
 
"Przetestowana klinicznie – znacznie skraca stan rozdrażnienia" potwierdzam, bo Agata to anioł :)
 
"Umożliwia dopływ powietrza do butelki zamiast do brzuszka dziecka" potwierdzam, brak kolek u córki,
 
"Trzy części zapewniają łatwe czyszczenie" u Nas były cztery, bo miała butelke z nowym pierścieniem antyklokowym, sam pierścień trzeba myć dokłanie, bo w rowkach zbierają się resztki koszki,
 
"Dostępnych jest sześć smoczków o różnych stopniach wypływu" i to ogomny PLUS ! butla rośnie z Agata:
-0m+, nie posidaliśmy,
-1m+, mieliśmy jedną sztukę 2 dwa dni, był za wąski przepływ dla naszego głodomora :)
-3m+, mieliśmy 2szt. całe dwa miesiące,
-6m+, tego nie było, pojawił sie odrazu "trójprzepływ"
-3m+trójprzepływowy, do dziś mamy 3szt., najczęściej pije z 3,
-6+m"Y" czyli tzw kaszka, ciągle mamy na wieczorne mleko zgęszczone kleikiem ryżowym,
w kolekcji posiadamy też ustnik niekapek miękki 6m+, ale Agat nie chce sie nauczć z niego pić :)
 
"Wykonana z polieterosulfonu, niezawierającego bisfenolu A" a to bardzo ważne !
 
Córka zadowolona z butelki po dziś dzień ! Szczerze polecamy !